Dwie Łzy - dla całej Polonii i Polonusów

Posłuchaj,
jak się zakręci łza, to nic to.





Pierwsza łza:



Druga łza:



Trzecia, tylko dla Tych, którzy byli harcerzami:




Andrzej Rosiewicz - Pytasz Mnie

Pytasz mnie, co właściwie Cię tu trzyma 
Mówisz mi, że nad Polską szare mgły 
Pytasz mnie, czy rodzina, czy dziewczyna 
I cóż ja, cóż ja odpowiem Ci 

Może to ten szczególny kolor nieba 
Może to tu przeżytych tyle lat 
Może to ten pszeniczny zapach chleba 
Może to pochylone strzechy chat 

Może to przeznaczenie zapisane w gwiazdach 
Może przed domem ten wiosenny zapach bzu 
Może bociany, co wracają tu do gniazda 
Coś, co każe im powracać tu 

Mówisz mi, że inaczej żyją ludzie 
Mówisz mi, że gdzieś ludzie żyją lżej 
Mówisz mi, krótki sierpień, długi grudzień 
Mówisz mi, długie noce, krótkie dnie 

Mówisz mi, słuchaj stary jedno życie 
Mówisz mi, spakuj rzeczy, wyjedź stąd 
Mówisz mi, wstań i spakuj się o świcie 
Czy to warto, tak pod góre, tak pod prąd 

Może to przeznaczenie zapisane w gwiazdach 
Może przed domem ten wiosenny zapach bzu 
Może bociany, co wracają tu do gniazda 
Coś, co każe im powracać tu 

Może to zapomniana dawno gdzieś muzyka 
Może melodia, która w sercu cicho brzmi 
Może mazurki, może walce Fryderyka 
Może nadzieja doczekania lepszych dni 

Może to zapomniana dawno gdzieś muzyka 
Może melodia, która w sercu cicho brzmi 
Może mazurki, może walce Fryderyka 
Może nadzieja dla ojczyzny lepszych dni




Piotr Fronczewski - Chłopcy z naszej ulicy

Znam ulicę niedługą, nieładną,
Która dla mnie została stworzona,
Na podwórku piłkarski stadion,
Przy śmietniku Reduta Ordona.
Kto na lody w upał pożyczy,
Da parasol gdy pada deszcz?
Tylko chłopak z naszej ulicy
I dziewczyna czasami też.

O te bruki potłukłeś kolana,
Grając dzielnie na lewej obronie,
Tu dłużyła się noc przepłakana,
Gdy dozorca cię z pasem dogonił.
I na kogo można tu liczyć
Gdy nieszczęście kłuje jak jeż?
Na chłopaków z naszej ulicy,
Na dziewczyny czasami też.

Czas w pośpiechu figle nam płata,
Piłka toczy się w bramkę pustą,
Wyrósł człowiek już z małolata
I do kina puszczają na ósmą.
Głupia wiosna kwiatami krzyczy,
Czyjeś włosy pachną jak bez,
Patrzą chłopcy z naszej ulicy
I dziewczyny na chłopców też.

Potem człowiek zdoroślał ze szczętem,
Został kimś, czyli zszedł na manowce,
Już magistrem czy może docentem
Albo nawet obcokrajowcem.
Lecz gdy sprawy masz zasadnicze,
Tak się składa, że zajrzeć chcesz
Do chłopaków na naszą ulicę
I do dziewczyn czasami też.

Czy ulica stoi jak stała,
Czy gitary w zaroślach umilkły,
Rozsypała się stara wiara
Ale przecież ludzie nie szpilki.
I bez żadnych ubocznych przyczyn
Dopomoże ci w świecie gdzieś
Starszy pan, niegdyś z naszej ulicy,
Starsza pani czasami też.






Druhna Mela - Szara lilijka 

Gdy zakochasz się w szarej lilijce ad 
I w świetlanym harcerskim krzyżu, Ea 
Kiedy olśni Cię blask ogniska, 
Radę jedną Ci dam: 

Załóż mundur i przypnij lilijkę, ad 
Czapkę na bakier włóż, GCE 
W szeregu stań wśród harcerzy, ad 
I razem z nami w świat rusz. Ea 

Razem z nami będziesz wędrował, 
Po Łysicy i Świętym Krzyżu, 
Poznasz urok Gór Świętokrzyskich, 
Które powiedzą Ci tak: 

Załóż mundur i przypnij lilijkę, 
Czapkę na bakier włóż, 
W szeregu stań wśród harcerzy, 
I razem z nami w świat rusz. 

Gdy po latach będziesz wspominał, 
Stare dzieje z harcerskiej drużyny, 
Swemu dziecku, co dorastać zaczyna, 
Radę jedną mu dasz.. 

Załóż mundur i przypnij lilijkę, 
Czapkę na bakier włóż, 
W szeregu stań wśród harcerzy, 

I razem z nami w świat rusz. 
f